Telefony komórkowe, co nas czeka w przyszłości?

3 (60%) 2 votes

 

W ostatnich latach na rynku smartfonów pojawiła się stagnacja. Producenci boją się nas zaskoczyć czyś bardziej, niż jedynie cyferkami na papierze. Obecnie większość telefonów wygląda tak samo, wyróżniają je jedynie parametry i nakładka systemowa.  Nam pozostaje jedynie kupo poprawiającego wygląd etui na smartona. Jednak ostatnie doniesienia pokazały, ze może się to w niedalekiej przyszłości zmienić.

 

Początki w latach 90.

Lata 90. to czas, kiedy do Polski zaczęły napływać pierwsze telefony komórkowe. Jednak zaporowa cena powodowała, że na ich posiadanie mogli zdecydować się tylko nieliczni.  Dodatkowo dochodziła jeszcze nieufność klientów do tego typu usług. Nie przeszkodziło to jednak Centertelowi (PLUS) wystartować z ofertą telefonów komórkowych w 1992 roku. Z początku było trudno, jednak z czasem okazało się, że popyt na telefony jest bardzo duży, pomimo tego, że były one duże i ciężkie. Bardzo mały wyświetlacz w ówczesnych telefonach nie dawał zbytnio komfortu użytkowania. Urzędzie miało służyć tylko do dzwonienia. Nie do pomyślenia dziś z powodu błędnego myślenia o klasycznych telefonach, ale czas pracy na baterii wynosił mniej niż ich dzisiejsze  odpowiedniki, gdyż czas  czuwania waha się od sześciu do ośmiu godzin.

 

Telefony z kolorowym wyświetlaczem

To był hit. W czasach, gdy każdy pragnął Nokii 3310, na świat wypuszczono telefony z kolorowym wyświetlaczem. Był to duży krok na przód. Pierwszym telefonem z kolorowym wyświetlaczem był Siemens S4 z 1997 roku i mógł pochwalić się aż czterema kolorami wyświetlania. Jednak dopiero Mitsubishi DoCoMo D502i  pokazał światu wyświetlacz z 256 tysiącami kolorów, który pokazał, że niemożliwe jest możliwe.

Popularność wciąż rosła

Początek lat 2000 to wielki boom telefonów wśród młodzieży. Synonimem telefonu była Nokia, a każdy kto kupił urządzenie innego producenta musiał potem klnąć od nosem z powodu braku obsługi popularnych wtedy grafik na tapecie i gier.

Rosły stereotypy, że Nokia ma najwięcej opcji, Motorola jest niezniszczalna, a Siemens rzucony z jednego metra potrafi rozpaść się na dziesiątki kawałków, a mimo to dało się go złożyć i wciąż działał. Niektóre telefony umożliwiały wymianę obudowy, dzięki czemu można było spersonalizować swój telefon. To był hit.

Producenci stawiali na indywidualność w wyglądzie

Starano się, aby telefon w jak największym stopniu różnił się od konkurenta. Siemens wydał piękny model CX75 pokazujący, że telefon może być naprawdę elegancki. Z kolei w ofercie Nokii można było znaleźć takie telefony jak 7600 czy 3600, które wyglądem były dość odważne. Producenci nie bali się eksperymentować. Podzespoły telefonu nie miały większego znaczenia, jeżeli nie wyróżniał się on na tle konkurencji.

Czas na multimedia

Pierwsze  telefony były całkowicie pozbawione aparatów. Pierwszym telefonem z aparatem był Samsung SCH-V200, który pozwalał na robienie zdjęć w rozdzielczości 0,35Mx. Jednak to za sprawą Nokii i jej modelu 7600 ludzie zaczęli interesować się tą funkcjonalnością w telefonie, głównie za sprawą filmu „Raport mniejszości”, gdzie był używany przez głównego bohatera.

multitasking in hands

Gdzie jedni rozpoczęli walkę o jak najszybsze dojście do oszałamiającej rozdzielczości 1 MPx, Motorola postanowiła zawalczyć o bagatelizowany wcześniej przez wszystkich fragment tortu, i wypuściła model E398 ze stereofonicznymi głośnikami który zapoczątkował nowy kierunek, w którym zaczęły iść telefony komórkowe, w stronę muzyki.

Czas na rewolucję

W czerwcu 2007 roku Steve Jobs przedstawił światu pierwszego iPhone. I chociaż nie był to pierwszy telefon dotykowy na świecie, wyróżniał się on funkcją multitouch, który zrewolucjonizował branżę telefonów komórkowych. W smartfonach pojawiły się gesty wykorzystujące wielopunktowość, jak np. zomowanie czy przybliżanie za pomocą dwóch palców. Prostota, ale nie spotykana w żadnym innym telefonie. Pomimo bardzo ograniczonego (wtedy) systemu IOS, który nie pozwalał nawet na ustawienie tapety czy wysłanie sms, telefon stał się hitem jako telefon muzyczny, kolejny eta ewolucji iPoda. Samsungowi potrzeba było aż trzech lat, aby wypuścić na rynek model S9000 (Samsung Galaxy I) w marcu 2010 roku. Właśnie dzięki tym trzem latom Apple uzyskał przewagę na konkurencją, która potrzebowała aż 7 lat, by mu dorównać, a następnie wyprzedzić.

 

Co nas czeka w przyszłości?

Przyszłość już się rozpoczęła. W tej chwili jesteśmy w okresie przejściowym całkowitej eliminacji wtyków jack i wejścia microusb na rzecz nowego standardu USB-C, który nie tylko szybciej przesyła pliki, ale pozwala na podłączanie słuchawek (z tym złączem) i również umożliwia podładowanie telefonu innym telefonem. Apple biegnąc za Samsungiem planuje w nowym iPhone, który wyjdzie w 2017 roku wyposażyć go w zakrzywiony ekran na wzór Samsunga s6/7 EDGE. Jednak to chińscy producenci dzisiaj wyznaczają nowe technologie. Co raz częściej mówi się o tym, że przyszłość należy do bramkowych telefonów, a co z a tym idzie, pozbawionych  głośnika rozmów; głos rozmówcy ma być przekazywana za pomocą wibracji do ucha wewnętrznego, jak to ma miejsce w smartfonie Aquos Crystal 2 dostępnym tylko w Japonii.